Gdzie się te ptaki podziały?
Sezon zimowy w pełni. Zeszłoroczny sezon jest już tylko wspomnieniem, więc w ramach oczekiwania na kolejny rok bagiennych zmagań, możemy się na chwilę zatrzymać na dłużej nad tym, co uzyskujemy tak naprawdę z naszych badań.
Można sobie zadań pytanie: co dalej się dzieje z naszymi ptakami? Określenie "naszymi" będzie tutaj z pewnością dużym uproszczeniem, pomimo, iż łapiemy znaczny odsetek populacji ptaków lokalnych, lęgowych na terenie ostoi " Błota Rakutowskie" lub w jej bliskim sąsiedztwie. Chodzi nam oczywiście o ptaki, którym zakładamy nasze obrączki zespołowe, w trakcie trwania corocznych odłowów:) Za każdym razem, kiedy obrączkujemy danego osobnika, mamy nadzieję, że ktoś tego ptaka kiedyś odczyta, w innym miejscu. Innymi słowy, pragniemy uzyskać jakiekolwiek informacje na temat jego przyszłych losów, jak np:
- gdzie doleciał?
- w jakim czasie dotarł w dane miejsce?
- którędy przebiegała trasa jego wędrówki?
- jak długo pozostał w danym miejscu?
- dlaczego akurat tam się zatrzymał?
- jak długo ten ptak żył?

|
Rozmieszczenie wiadomości powrotnych od ptaków, obrączkowanych nad jeziorem Rakutowskim
|
To, co na początku przychodzi na myśl, to "miejsce docelowe", do którego ptak trafia lub miejsce przystankowe, gdzie być może zatrzymuje się w trakcie podejmowanej migracji. Takich informacji dostarczają właśnie WIADOMOŚCI POWROTNE, czyli informacje zwrotne o ptaku oznakowanym na naszym obozie, ale w zupełnie innym miejscu. Czas, jaki minął od zaobrączkowania oraz konkretna lokalizacja nie mają tutaj znaczenia, istotne jest, aby ptak został schwytany (lub znaleziony) w pewnej odległości od punktu, na którym został zaobrączkowany - zazwyczaj przyjmuje się dystans ok 1 km. W przypadku naszego obozu, zdołaliśmy uzyskać do tej pory, w trakcie 16 lat naszych badań 142 "zwrotki" z naszych ptaków, należących do 27 gatunków, schwytanych w 24 krajach. Czy można uznać to za znaczną liczebność? Z pewnością nie jest łatwo uzyskać pojedynczą wiadomość od zaobrączkowanego ptaka: przeciętnie należy oznakować co najmniej tysiąc osobników, aby uzyskać jedną wiadomość. Niemniej, zazwyczaj z każdego sezonu, przychodzi po pewnym czasie jakaś informacja o zaobrączkowanych przez nas wcześniej ptakach.
Na poniższym wykresie przedstawiono różnorodność oraz liczbę wiadomości powrotnych, uzyskanych z ptaków, zaobrączkowanych w trakcie działalności naszej Stacji.
Można zadać sobie pytanie, które gatunki, spośród łapanych przez nas, dają największy odsetek wiadomości. Wydawać by się mogło, że będą to takie, których chwytamy najwięcej, zarówno w trakcie danego sezonu, jak i na przestrzeni wielu lat. Nie jest to jednak tak oczywiste: najliczniej łapanym u nas gatunkiem wciąż pozostaje dymówka Hirundo rustica. Z uwagi na kilka "obfitych" sezonów, kiedy to występowały masowe "naloty" ptaków, całkowita liczebność zaobrączkowanych jaskółek przekracza 11 tysięcy osobników! Okazuje się jednak, że odsetek "zwrotek" u tego gatunku jest....najniższy spośród wszystkich gatunków ptaków, jakie regularnie obrączkujemy! Otrzymaliśmy bowiem 5 wiadomości powrotnych, z czego jedna zasługuje na szczególną uwagę: ptak oznakowany na naszej Stacji we wrześniu 2014 roku jako dorosły samiec, został ponownie schwytany po niemal 3 latach, na zimowisku w Republice Południowej Afryki, ponad 9 tysięcy km od miejsca zaobrączkowania! Okoliczności schwytania są tym ciekawsze, iż został złapany ręką, po tym, jak wleciał do budynku mieszkalnego. Można sobie wyobrazić, jak długi dystans pokonuje ten osobnik corocznie, między lęgowiskami a zimowiskami!
Stosunkowo niski odsetek wiadomości powrotnych może częściowo wynikać z silnie zmieniającej się liczebności tego gatunku na przestrzeni lat, jaką notujemy w naszych sieciach lub też z niewystarczających środków, jakimi dysponują inne punkty obrączkarskie, zarówno na terenie kraju, jak i za granicą. Warunki panujące na naszej stacji, gdzie ptaki masowo nocują w trzcinowiskach po uprzednim żerowaniu w sąsiedztwie jeziora, zwiększają znacznie szansę na obfitszy odłów tego gatunku, chociaż nie jest to u nas zjawisko regularne. Nie każda stacja dysponuje takowymi warunkami. Wydaje się, iż ma ono związek ze zmieniającym się poziomem wody w jeziorze oraz lokalnymi warunkami pogodowymi. Przy "suchych" latach obserwujemy mniej dymówek niż w latach "mokrych", kiedy to w sąsiedztwie jeziora, ptaki te polują na licznie gromadzące się drobne owady.
 |
Dymówka - gatunek najliczniej obrączkowany na naszej Stacji, lecz....z najmniejszą liczbą wiadomości powrotnych |
Kolejnym gatunkiem z naszej listy, którego bardzo licznie odławiamy corocznie podczas badań, jest modraszka Cyasnistes caeruleus. Zazwyczaj od połowy września do końca listopada (zatem do samego końca odłowów), można się regularnie spodziewać znacznych liczebności tego gatunku. Nie objawia się to corocznymi masowymi nalotami, jednak późną jesienią jest to jeden z dominujących u nas gatunków w sieciach, osiągając ponad 10 tysięcy oznakowanych osobników na przestrzeni szesnastu lat. Mimo wszystko, odsetek wiadomości, jaki udało się z nich uzyskać, jest stosunkowo niewielki, sięgając około 0,1 % schwytanych ptaków. Może się to wydawać ciekawym zjawiskiem, z uwagi na powszechną działalność wielu stacji obrączkarskich w okresie jesiennym, które potencjalnie są zdolne do odłowu tego gatunku. Kluczem do sukcesu może się okazać dogodne siedlisko, w którym rozstawione są sieci. Najchętniej ptaki te przebywają i żerują w zakrzaczeniach, zadrzewieniach oraz w trzcinowisku, w danych miejscach zaś mogą pozostawać dłużej, jeśli tylko znajdą korzystne dla nich miejsce postojowe, bogate w zasoby pokarmowe. Nie każda Stacja dysponuje odpowiednimi warunkami.
 |
Trzcinniczek - najczęstszy "dawca zwrotek" spośród gatunków najliczniej obrączkowanych |
Spośród odławianych oraz obrączkowanych na naszej Stacji ptaków, licznie reprezentowane są gatunki z grupy "trzcinowych"- przedstawiciele rodzaju Acrocephalus oraz Locustella. Wśród nich, na czoło wysuwa się trzcinniczek Acrocephalus scirpaceus, który od początku naszej działalności zajmuje zwykle dość wysoką pozycję w sezonowym zestawieniu, choć w ostatnich kilku latach jego liczebność wyraźnie spadła. W przypadku tego gatunku, odławiamy znaczny odsetek ptaków lokalnych, więc znamy dość dobrze ich pochodzenie(co ciekawe, spora ich liczba zostaje ponownie skontrolowana w kolejnych następujących po sobie sezonach). Odsetek wiadomości powrotnych okazuje się całkiem wysoki, najwyższy spośród najliczniej obrączkowanych gatunków. Wynosi około 0,3 % zaobrączkowanych osobników (30 ptaków). Popularne "scirpaki", najczęściej oczywiście przebywają w typowym dla siebie siedlisku, czyli zwartym szuwarze trzcinowym, jednak podczas migracji można je spotkać także w różnych typach zakrzaczeń oraz niskiej roślinności, gdzie żerują.
 |
Mapa ponownych stwierdzeń trzcinniczków obrączkowanych na SOP Rakutowskie |
Uzyskane wiadomości powrotne pochodzą właściwie jedynie z zachodniej oraz środkowej Europy, gdzie układają się niemal w linię prostą biegnącą w osi północny-wschód => południowy zachód. Gatunki z tej grupy bywają regularnie odławiane, gdyż punkty obrączkarskie dość często umieszczane są w sprzyjającym im siedlisku: w szuwarach, trzcinowiskach i zakrzaczeniach, w pobliżu zbiorników wodnych. W dodatku, ptaki często przebywają w jednym, dogodnym dla siebie miejscu, przez dłuższy czas, uzupełniając zapasy pokarmu, potrzebne im w trakcie wędrówki.
 |
Lokalizacje ponownych stwierdzeń rokitniczek, obrączkowanych nad jeziorem Rakutowskim |
Pozostałe gatunki z grupy "trzcinowców" także dają nam pewien odsetek informacji zwrotnych, tym bardziej biorąc pod uwagę ich znaczą liczebność, jaką udało się zaobrączkować na przestrzeni tych wielu lat. Jednak bez wątpienia, najciekawszym gatunkiem w naszym zestawieniu wydaje się remiz Remiz pendulinus. Jest to gatunek z największym odsetkiem stwierdzonych wiadomości powrotnych, sięgającym 1,2 % schwytanych ptaków oraz najwyższą bezwzględną liczbą schwytanych ponownie ptaków(32 osobniki). Wyniki wydają się tym bardziej ciekawe, iż remiz nie był gatunkiem chwytanym licznie i regularnie we wszystkich latach: w niektórych sezonach, liczba osobników nie przekraczała 20(!), zaś w ostatnich latach osiągała rekordowe wartości 400 czy nawet ponad 700 ptaków!
 |
Rozmieszczenie ponownych stwierdzeń remizów, obrączkowanych na naszej Stacji |
W przypadku tego gatunku, obserwujemy koncentrację wiadomości powrotnych ze stosunkowo niewielkiego obszaru: doliny Padu we Włoszech, skąd pochodzą informacje z okresu zimowego. Wszystko wskazuje na to, że właśnie tam istnieje stałe zimowisko populacji tego gatunku, pochodzących ze środkowej bądź północnej Europy. "Smaczku" dodaje fakt, że ptaki z obrączkami z Włoch, pochodzące właśnie z tamtego regionu, notowaliśmy również w naszych sieciach. Przypuszczamy zatem, że informacje uzyskane od schwytanych w Europie zachodniej czy południowej, pochodzą raczej z rejonów zimowania ptaków, niż z miejsc przystankowych na trasie ich wędrówki. Wygląda na to, że obecny trend liczebności odławianych remizów na naszej Stacji utrzyma się na względnie stałym poziomie, zatem liczymy na kolejne wiadomości.
 |
Spośród remizów, obrączkowanych na naszej Stacji, regularnie otrzymujemy wiadomości powrotne
|
Kolejnym ciekawym gatunkiem, który nas szczególnie zainteresował jest potrzos Emberiza schoeniclus. Z racji odpowiedniego siedliska, jaki występuje na naszej Stacji, w udaje się nam regularnie chwytać i obrączkować znaczne liczebności tego gatunku. Co roku odławiamy kilkaset osobników, w dodatku część z nich najprawdopodobniej należą do lokalnych populacji, z uwagi na dorosłe osobniki kontrolowane w kolejnych sezonach tuż po zakończeniu sezonu lęgowego. W przeciągu kilkunastu lat badań, udało się nam uzyskać 12 wiadomości powrotnych, co stanowi około 0,34 % zaobrączkowanych ptaków.
 |
| Wiadomości powrotne z naszych potrzosów, pochodzą głównie z Francji |
Większość z nich została stwierdzona we Francji, z okresu późnojesiennego, co ponownie wskazuje na możliwość zimowania "naszych" ptaków w Europie Zachodniej. Co najciekawsze, zdecydowana większość odławianych na naszym obozie potrzosów odwiedza nasze sieci do początku października. Potem, najprawdopodobniej pojawiają się populacje z północnej oraz północno-wschodniej Europy. Sugerowałoby to kilka osobników z zagranicznymi obrączkami, pochodzącymi właśnie z krajów skandynawskich, jakie odwiedzały nasze sieci w drugiej połowie października. Wskazówką na pochodzenie tych osobników z północnej części kontynentu stają się także pomiary biometryczne oraz struktura płciowa tej populacji. Chwytane osobniki cechują się zauważalnie dłuższym skrzydłem(większymi rozmiarami ciała), takowe zaś spotyka się u populacji zasiedlających zwykle rejony bardziej wysunięte na północ, zgodnie z tzw. regułą Bergmanna. Głosi ona, iż populacje zwierząt stałocieplnych (ssaków i ptaków), zamieszkujące wyższe szerokości geograficzne, charakteryzują się większymi rozmiarami ciała, w stosunku do swoich krewniaków, żyjących w okolicach cieplejszych. Wśród chwytanych w październiku potrzosów, obserwujemy znaczny odsetek samców - może to także wskazywać, że na okres zimowy przylatują do nas ptaki z północy Europy, albowiem w północnych populacjach, samce regularnie opuszczają one swoje terytoria lęgowe, w porównaniu do osobników, zamieszkujących niższe szerokości geograficzne.
 |
Późną jesienią, odławiamy sporo potrzosów o nieco większych "gabarytach" - prawdopodobnie są to ptaki z populacji z Europy północnej |
Spośród pozostałych gatunków, jakie udało się nam schwytać przez te kilkanaście lat działalności naszej Stacji, z kilku z nich otrzymaliśmy także ciekawe informacje zwrotne. Jednak nie zawsze liczebność odławianej populacji czy liczba "zwrotek" okazywała się wystarczająca, aby wysnuć wiarygodne wnioski. Wysoki odsetek wiadomości powrotnych zaobserwowaliśmy w przypadku podróżniczka Luscinia svecica, trzciniaka Acrocephalus arundinaceus oraz wąsatki Pannurus biarmicus. Jedynie w przypadku tego pierwszego gatunku, odsetek schwytanych ponownie ptaków przekroczył 1 %, gdzie schwytano ponownie 5 osobników. W przypadku gatunków, u których próba zaobrączkowanych ptaków jest skrajnie niewielka, ciężko wysnuwać jakiekolwiek przypuszczenia.
Czy zatem informacje, jakie uzyskujemy z naszych zaobrączkowanych ptaków, mogą przyczynić się do jeszcze lepszego poznania tajników ptasich wędrówek? Z pewnością nie ma zbyt wielu danych, dotyczących migracji ptaków wróblowych na śródlądziu: zdecydowana większość pochodzi bowiem z obozów Akcji Bałtyckiej, działających już ponad 60 lat na polskim wybrzeżu. W głębi lądu wędrówka poszczególnych populacji, jak i gatunków przybiera nieco odmienny charakter. Przebieg tras wędrówkowych jest zdecydowanie bardziej rozproszony, w mniejszym stopniu skupiony wzdłuż określonych elementów krajobrazu, jak to bywa w przypadku migracji poszczególnych populacji wzdłuż wybrzeża. Tam ptaki lecą często zwartym, wąskim szykiem, pokonując cieśniny czy wąskie lądowe przesmyki, podczas gdy w głębi lądu odbywa się zwykle znacznie szerszym frontem. Dodatkowo, przebieg szlaków migracyjnych mogą modyfikować doliny rzeczne, szczególnie w wypadku niektórych gatunków wodno-błotnych. Lokalne warunki mogą także nieco wpływać na zachowania oraz przebieg wędrówki wielu populacji, gdyż teren jeziora oraz przybrzeżnych szuwarów, łąk i zakrzaczeń, wyróżnia się znacznie w skali regionalnej, stwarzając dogodne miejsce odpoczynku dla rozmaitych gatunków, gdzie ptaki mogą uzupełnić zapasy energii, żerując intensywnie nawet przez kilka dni.
Wszystko wskazuje na to, iż nasz obóz, znajduje się w miejscu leżącym bezpośrednio na trasie migracji wielu gatunków lub populacji. Świadczyć mogą o tym zarówno regularnie uzyskiwane dane powrotne z zaobrączkowanych przez nas ptaków, jak i ptaki z zagranicznymi obrączkami, jakie czasem odławiamy podczas działalności naszego obozu a także wieloletnie kontrole z osobników oznakowanych w poprzednich sezonach. Zjawisko takie ma miejsce u wspomnianych gatunków "trzcinowych", jak trzcinniczek, rokitniczka, trzciniak czy brzęczka, jak również potrzosa czy piecuszka Phylloscopus trochilus. Ponadto, z uwagi na odławianie znacznej liczby ptaków z populacji lokalnych, przystępujących do lęgów w obrębie Ostoi "Błota Rakutowskie", gdzie znajduje się nasza Stacja, możemy być niemal pewni pochodzenia wielu osobników, co ułatwia w dalszym etapie formułowanie hipotez, dotyczących dynamiki migracji wielu niektórych gatunków.