czwartek, 15 sierpnia 2019

Pentada 45

W pentadzie 9-13 sierpnia mamy 310 zaobrączkowanych ptaków, najliczniejsze:
1. Trzcinniczek 80
2. Rokitniczka 79
3. Dymówka 26
4. Trzciniak 19
5. Gajówka 17.

Ciąg dalszy dobrej passy gajówki, straty odrabia trzciniak, który wskoczył nawet do pierwszej piątki totala (1960):
1. Rokitniczka 481
2. Trzcinniczek 372
3. Piecuszek 132
4. Łozówka 120
5. Trzciniak 84.

Nowym gatunkiem w pentadzie muchołówka żałobna. Wczoraj, już w następnej  pięciodniówce przekroczyliśmy 2000 ptaków, a z nocy były aż 2 lelki!

Fotki od Andrzeja Kośmickiego

Podobne mają spojrzenia. Kierowniczka Helena z uszatką

Gąsiorek, wiek 1

Ten rok jest dobry dla pełzacza ogrodowego, to już siódmy

Samiec podróżniczka





poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Pentada 44

Powiało, to i ptaków w sieciach  trochę mniej. W dniach 04-08.08 udało się zaobrączkować 246. Pierwsze miejsca:
 1. Rokitniczka 67
2. Trzcinniczek 50
3. Gajówka 19
4. Dymówka 13
5. Łozówka 11.

Gajówka rzadko wchodzi do pierwszej piątki, widać, że ten wcześnie odlatujący gatunek pokrzewki właśnie migruje i chętnie zatrzymuje się w naszym łozowisku. W tym roku obrodziły tam owoce kruszyny, więc jest szansa na lepszy wynik pokrzewek niż ubiegłym sezonie... i więcej fioletowych plam na ubraniach załogi;-) Na pewno lepszy będzie wynik jarzębatki, bo złapały się w sumie już 4, a w zeszłym roku ich nie było.

Total po tej pentadzie 1650:
1. Rokitniczka 402
2. Trzcinniczek 292
3. Piecuszek 128
4. Łozówka 107
5. Brzęczka 67.

Pierwszy raz w sezonie złapały się pliszka siwa i muchołówka szara. Liczba żurawi na jeziorze sięga tysiąca.

Nie ma pentady bez uszatki albo krogulca:
Krogulec, wiek 1. Fot. Damian Celiński 

W załodze na ten weekend zrobiło się wręcz gęsto, ale taki stan nie potrwa długo, w kolejny weekend zostają na punkcie tylko dwie osoby, więc bardzo prosimy o wsparcie! Termin 31.08-4.09 także mocno polecamy. No i pamiętajcie o październiku;-)

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Pentada 43

Acrocephalusy w natarciu, przypomina o sobie też dawno nie łapany gatunek. W pentadzie 30.07-03.08 zaobrączkowano 390 ptaków:

1. Rokitniczka 101
2. Trzcinniczek 93
3. Łozówka 28
4. Trzciniak i piecuszek po 21
5. Dymówka 17.

Ptaki z rodzaju Acrocephalus stanowiły ponad 60% osobników, które dostały obrączki, co nawet u nas często się nie zdarza. Rokitniczka nie zwalnia, a trzcinniczek zaczyna pościg. W pierwszej piątce znalazła się też dymówka. Jaskółki kończą drugie lęgi i niedługo będą masowo nocować w trzcinach, co wiąże się z możliwością wieczornego nalotu na sieci. W totalu 1404 ptaki, kolejność na pierwszych miejscach bez zmian.

Blaszkę dostał młody dzięcioł zielony. To drugi zaobrączkowany ptak tego gatunku w naszej historii, pierwszego mieliśmy aż 10 lat temu, jeszcze w Krzewencie i w trakcie jeszcze niepełnego sezonu 2009.
Dzięcioł zielony, wiek 1. Fot. Damian Celiński

Pojawił się lelek - jak zawsze niesamowite zjawisko przy obrączkowaniu:
Lelek. Fot. Damian Celiński

Do listy gatunków - na ten moment 56 - doszły jeszcze śpiewak i makolągwa. Nieźle jak na początek sierpnia. Czekamy na pierwszego remiza. Jest sucho, więc ich mało, ale miejmy nadzieję, że wkrótce jakiś się pokaże, najlepiej z zagraniczną obrączką:-) Tymczasem wieczory umilają nam spotkania z uszatkami:

Uszy po raz trzeci.  Fot. DC

Udało się odpędzić widmo długotrwałego braku załogi w sierpniu. Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy się zgłosili! W ostatnich dniach normalne funkcjonowanie obozu zapewnili Monika i Damian, a także weekendowa ekipa z zaprzyjaźnionego obozu ornitologicznego w Kaliszanach w składzie: Rafał, Bartek i Justyna. Wielkie dzięki!

W sierpniu jeszcze wolne terminy się znajdą, ale większe potrzeby są później. Na horyzoncie dziura grafikowa 1-6 września, oraz od 23 września do końca. Przypominamy, że w październiku zwracamy za dojazd przy pobycie powyżej 5 dni;-)


wtorek, 30 lipca 2019

Pentada 42

Nie ma nudy na Bagnie. W dniach 25-29 lipca złapało się 378 ptaków, a więc tempo chwytania nie zwalnia, a gatunkowo robi się coraz ciekawiej. W czołówce pentady:

1. Rokitniczka 115
2. Trzcinniczek 54
3. Łozówka 32
4. Piecuszek 27
5. Brzęczka i cierniówka po 17.

W totalu przeszło tysiąc (1014). Pierwsza piątka:

1. Rokitniczka 234
2. Trzcinniczek 149
3. Piecuszek 100
4. Łozówka 68
5. Kapturka 49.

Mamy dubelta! Złapał się w niedzielę przed porannym obchodem, oczywiście w ustawioną przede wszystkim dla niego drapolówkę na granicy łąki i turzycowiska. To czwarty zaobrączkowany u nas osobnik tego gatunku, pierwszy od dubeltowego roku 2015, kiedy to wpadły aż trzy.
 Dubelt. Fot. Patryk Fiutek

Listę gatunków sezonu poszerzyły jeszcze pleszka, brzegówka, pokląskwa, sójka i grubodziób.

Na jeziorze już ponad 700 żurawi. Nad obozem przelatywały z ciekawszych: sokół wędrowny, dwa dorosłe samce błotniaka łąkowego oraz siewnica.
 
Porcja zdjęć od Patryka:

Sówsko! Druga w tym roku uszatka

  Pleszka również zameldowała się już w sieciach

 
 Pierzymy ciało, by mieć lepszą izolację termiczną w trakcie wędrówki - dorosła łozówka

 W tym roku idę na rekord! Rokitniczka
Kto tylko może, niech rusza na Rakutowskie! Załogi w krytycznym terminie 1-9 sierpnia nadal brakuje... 





piątek, 26 lipca 2019

Pentada 41

Są wyniki kolejnej pięciodniówki. W dniach 20-24 lipca zaobrączkowaliśmy 375 ptaków, na czele:

1. Rokitniczka 75
2. Trzcinniczek 59
3. Piecuszek 40
4. Potrzos 25
5. Łozówka 22

W totalu 637. Na razie jest zbyt wcześnie, by porównywać te wyniki z latami poprzednimi, tym bardziej, że zaczęliśmy pentadę wcześniej. Uderza jednak niewielka liczba piecuszków, który to gatunek zwykle o tej porze był dominantem.  Mało jest też trzciniaków, co wydaje się korelować z niskim stanem wody w jeziorze. Ładnie za to łapie się rokitniczka. Z nowych gatunków w sezonie - strumieniówka, mazurek i jarzębatka, a z drapolówek pierwsza uszatka (dorosły samiec) i krogulec (młody samiec).

Nadchodzi gorący okres na Bagnie, a załogi brakuje! Bardzo prosimy o wsparcie w terminie 1-9 sierpnia, byłoby  to najcenniejsze wsparcie w całym sezonie, gdyż ptaków jest wtedy sporo, a dzień długi. Mamy trzy-cztery wolne miejsca w naszych namiotach.
Formularz zgłoszeniowy TUTAJ

Najświeższe zdjęcia:


(Autor - Patryk Fiutek)



poniedziałek, 22 lipca 2019

Inauguracja sezonu 2019

Bagno nadaje! 13 lipca wieczorem na Rakutowskiej łące pojawiła się pierwsza zmiana dzielnej załogi Wolnej Republiki. Zanim do tego doszło, jej członkowie musieli przebyć wiele kilometrów z południa i wschodu, a wygłodniali pokrzepili się w kowalskiej pizzerii. Kiedy pakowaliśmy nasze rzeczy w ośrodku rehabilitacji ptaków w Dębniakach, zaobrączkowaliśmy przy okazji trzy młode ptaki przed wypuszczeniem na wolność: sójkę, srokę i pustułkę.
Pustułka, wiek 1. Fot. Julia Barczyk

Rozpakowywanie sprzętu. Fot. Patryk Fiutek


Selfie z przyczepy. Fot .Julia Barczyk

Teraz tylko założyć czaszę. Fot JB

Namiot już rozbity! Ekipa od lewej: Erazm, Staszek, Patryk, Wiola i Julka

Rozbijanie poszło bardzo sprawnie i już w poniedziałek wieczorem 15 lipca stanęły pierwsze 4 sieci, w które od razu wpadł pierwszy ptak. Okazał się nim słowik szary. Najwyraźniej na obchodzie krzakowym gniazdował w tym roku ten gatunek - słyszeliśmy jego śpiew, a podloty łapały się kilka razy.


Młodociany słowik szary - pierwszy zaobrączkowany ptak w sezonie

Reszta sieci stanęła 17 lipca, po zasileniu załogi. Regularne odłowy rozpoczęły się od 18 lipca, liczby ptaków przekroczyły 100 dziennie. Możemy podać wyniki pierwszej, niepełnej pentady 15-19.07. Zaobraczkowaliśmy 275 ptaków, najliczniejsze były:

1. Rokitniczka 44
2. Trzcinniczek 36
3. Piecuszek 33
4. Bogatka 27
5. Kapturka 24

Pojawiły się w sieciach też m.in: dziwonia, podróżniczki, oba gatunki pełzaczy, szczygieł i dzięciołek. Stoją już dwie drapolówki, ciekawe o jakie gatunki uzupełnią one nasz skład gatunkowy. Na razie wpadły tam kos i szpak. Na niebie z ciekawszych - kania ruda i orlik krzykliwy. Żurawi na jeziorze przeszło 300.

Zrobiliśmy sobie też wycieczkę sentymentalno-przyrodniczą do Krzewentu, na stare miejsce obozowe. Ach, jak ten czas leci, a olcha szybko rośnie...

 Nad Motylicą

Widok na nową wieżę z miejsca namiotowego

Tu kiedyś było ognisko...

...a niedaleko jałowca - "lodówka" i hamak

Obecne miejsce jednakże nie jest gorsze widokowo:
 Tęcza. Fot. Patryk Fiutek

Zmierzch nad trzcinowiskiem Fot. PF

 Góral w swoim żywiole

Obłoki srebrzyste o zmroku


Od sierpnia wolne miejsca dla każdego. Przyjeżdżajcie!








wtorek, 18 czerwca 2019

Wiadomości Rakutowskie 2007-2018

U progu kolejnego sezonu, przyjrzyjmy się trochę, czego dowiedzieliśmy się o wędrówkach naszych ptaków dzięki zakładaniu im obrączek przez dwanaście lat istnienia naszej Stacji.

W sumie w latach 2007-2018 zaobrączkowaliśmy 61924 ptaki, co zaowocowało 93 wiadomościami powrotnymi, a przy okazji skontrolowaliśmy 34 wiadomości z obcymi obrączkami. Nasze ptaki stwierdzono w 23 krajach:


Poniższa tabela przedstawia 25 gatunków, które przyniosły nam wiadomość:


W tej klasyfikacji "wygrywa" remiz, pomimo tego, że pod względem liczby zaobrączkowanych ptaków zajmuje dopiero 20. miejsce, a jego liczebność z roku na rok ulega znacznym wahaniom. Statystycznie wystarczy zaobrączkować niecałe 60 osobników, żeby otrzymać jedną wiadomość powrotną! Na czym polega fenomen remizów rakutowskich, o tym jeszcze później. Na kolejnych miejscach rakutowska codzienność, czyli np. ptaki z rodzaju Acrocephalus, sikory, pokrzewki. Są jednak i takie gatunki, z których wiadomości nigdy byśmy się nie spodziewali, a je dostaliśmy. To rzadka w skali europejskiej wodniczka i piękny, równie rzadko chwytany w naszych trzcinach zimorodek. W całej naszej historii zaobrączkowaliśmy tylko po 15 ptaków z tych gatunków. Wodniczkę kontrolowano po 10 dniach od zaobrączkowania we Francji. Zimorodek... niestety zginął pod kołami samochodu w Austrii, ale przynajmniej dostarczył dowodu na podejmowanie wędrówki przez miejscową populację, i to wędrówki na długo przed zamarznięciem zbiorników wodnych. Niezwykle "opłacalne" okazało się też obrączkowanie podróżniczków - na 280 ptaków mamy aż 3 wiadomości powrotne.

Zobaczmy, jak wędrówki ptaków z tabeli wyglądają na mapach. Na początek rodzaj Acrocephalus:


Jak widać, najliczniejsze w naszych sieciach trzcinniczki wędrują "zachodnim" szlakiem migracyjnym, tzn. przemierzają Niemcy, Francję i Półwysep Iberyjski, kierując się nad Cieśninę Gibraltarską i dalej na zimowiska w równikowej Afryce. Podobną trasą podąża wspomniana wodniczka. Natomiast dwa pozostałe gatunki wędrują inaczej - rokitniczka i trzciniak kierują się niemal prosto na południe, docierając do Włoch i Chorwacji. Mogą decydować się potem na lot nad Morzem Śródziemnym i Saharą w tym samym kierunku (choć nie jest to do końca jasne; mogą np. kierować się przez Grecję w stronę doliny Nilu)  by w końcu dotrzeć na swoje afrykańskie zimowiska.

Pozostałe gatunki chwytane zazwyczaj w trzcinach przynoszą jeszcze więcej informacji:



Nasze remizy na zimowisko wybierają sobie wyraźnie widoczny obszar rozciągający się od południowej Francji, przez Włochy, Słowenię po zachodnią część Węgier. Raczej nie lecą dalej. Na znacznej części tego terenu trzcinowiska będące żerowiskiem gatunku są względnie nieliczne, a obrączkarze bardzo aktywni. Obrączkarz z zachodniej Francji, który nas odwiedził w zeszłym sezonie, mówił o setkach remizów migrujących przez wybrzeże Atlantyku do Hiszpanii. Były tam też wiadomości z Polski, jednak z zachodniopomorskiego. Najwyraźniej tamtym szlakiem migrują inne populacje. Co do pochodzenia naszych remizów, to wiele przemawia za tym, że mamy na Rakutowskim ważne w skali kraju pierzowisko tego gatunku. Nietypowy jest wysoki odsetek ptaków dorosłych wśród obrączkowanych - niemal połowa! Szczyt przelotu remiza występuje u nas we wrześniu, a więc w okresie pierzenia całkowitego ptaków dorosłych. Zdarzył się przypadek dorosłego ptaka zaobrączkowanego w okolicach Kalisza w okresie lęgowym, który był kontrolowany na zimowisku w Szwajcarii, a rok później pojawił się u nas we wrześniu. Podejrzenie pierzowiska zachodzi też w przypadku brzęczki. Nasza jedyna wiadomość to dorosły ptak zaobrączkowany na lęgowisku w Czechach, schwytany u nas w sierpniu tego samego roku. Mniej więcej połowa dorosłych brzęczek pierzy u nas lotki. Wąsatka, która jest gatunkiem koczującym i migrującym stadnie na krótkie dystanse po okresie lęgowym, przynosi nam do tej pory wiadomości wyłącznie krajowe, z północno-zachodniej części Polski. Ptaków tych ubywa u nas w sierpniu, po czym powracają w październiku. Podczas jesiennej wędrówki nasze potrzosy docierają do południowej Francji, a więc tam, gdzie remizy, ale prawdopodobnie mogą lecieć jeszcze dalej, na Półwysep Iberyjski, skąd jest już jedna zwrotka. Wspomniane już podróżniczki w swej podróży  z Rakutowskiego mogą lecieć zarówno szlakiem "zachodnim" do Hiszpanii lub Afryki, lub wybierać trasę podobną jak rokitniczka i trzciniak, a więc w kierunku Włoch i dalej przez Saharę. Tą drugą trasą zdają się też podążać chwytane u nas, nocujące w trzcinach pliszki żółte, niestety po zmianie lokalizacji obozu w 2013r. łapią się w śladowych ilościach i szansa na kolejną zwrotkę jest równie znikoma. Natomiast dalej dopisuje inny masowy "noclegowicz trzcinowy", czyli dymówka. Rewelacyjną zwrotkę przyniósł ptak, który wleciał do pewnego mieszkania... w Republice Południowej Afryki! Mała liczba zwrotek europejskich oraz stwierdzenia z Węgier i Bułgarii sugerują, że nasze dymówki używają "wschodniego" szlaku migracyjnego, by dotrzeć do Afryki. Wśród tysięcy ptaków widowiskowo zbierających się co roku nad jeziorem na pewno jest wiele osobników z dalszej północy, trafił się w sieciach jeden z obrączką z Litwy.

Na trzcinach wiadomości się nie kończą, pozostałe gatunki dostarczają także wielu ciekawostek:


Spośród nich najwięcej wiemy o modraszkach, które zdają się zimować na obszarze zbliżonym do zimowisk remiza, a nasze jezioro jest wyraźnie na trasie migracji ptaków z północy w tamtym kierunku, o czym świadczą wiadomości z Litwy. Bogatki również mogą pochodzić z dalekiej północy - jedną zaobrączkowano w głębi Rosji, wiadomości powrotne z nich sięgają jak na razie bliżej, do wschodnich Niemiec. Złożona jest migracja kapturki - wiadomości mamy niemal "z czterech stron świata" - na uwagę zasługują szczególnie stwierdzenia z Helgolandu, Libanu i Malty. Na Malcie zaobrączkowano też kontrolowaną u nas gajówkę. Lipcowy dominant - piecuszek - przyniósł w końcu wiadomość powrotną z Belgii, a więc ze szlaku "zachodniego". Wiadomości zagraniczne ze strzyżyka i mysikrólika dostarczyły dowodu na regularną migrację tych gatunków z północy. Miłą niepodzianką były zwrotki z droździka (24 zaobrączkowane osobniki) i czeczotki (84). Tą ostatnią, stwierdzoną w tym roku w Norwegii, zaobrączkowaliśmy podczas "nalotu" tego gatunku na południe w 2017 r.

Nie możemy już się doczekać, jakie niespodzianki sprawią nam ptaki w nadchodzącym sezonie. Jak widzicie, coś z tego naszego obrączkowania wynika, a nie byłoby możliwe uzyskanie tylu informacji bez wkładu pracy terenowej wielu ludzi przez przeszło dekadę. To, czy na mapkach pojawią się nowe punkty, gatunki i kraje zależy od wielu rzeczy, od ptaków przede wszystkim. Ale zależy też od Was, obrączkarze i załoganci, zatem jeszcze raz zapraszamy do nas w roku 2019!