piątek, 16 stycznia 2026

2025 do archiwum bagiennego

 Podsumowanie sezonu 2025


    Dopiero co rozpoczął się nowy rok, zima się rozgościła na dobre a my wracamy wspomnieniami do minionego Sezonu Bagiennego, jaki zakończył ponad 2,5 miesiąca temu. Okres świąteczno-noworoczny nieco nas wszystkich rozleniwił, lecz znaleźliśmy w nim nieco czasu, aby zebrać oraz przeanalizować wyniki naszych prac z ubiegłego roku. Początkiem listopada 2025 roku, zakończyliśmy kolejny sezon odłowów ptaków nad Jeziorem Rakutowskim. Sezon ten był pod wieloma względami szczególny - pierwszy raz działaliśmy w zupełnie odmiennym charakterze, w ramach nowo powołanego Stowarzyszenia. Po raz pierwszy także dysponowaliśmy nieco ograniczoną, własną kadrą, co też wymagało podjęcia przez nas zdecydowanych kroków w celu zabezpieczenia zasobów ludzkich, koniecznych do sprawnego funkcjonowania obozu. Ostatecznie, dzięki naszej determinacji oraz sprawnemu zarządzaniu, udało się szczęśliwie zorganizować oraz utrzymać prace naszej Stacji do końca.

Urokliwe zachody słońca - element obozowej codzienności :) 

    Podobnie, jak w latach poprzednich, odłowy ptaków na Błotach Rakutowskich miały miejsce od 20 lipca do 2 listopada. Obozowaliśmy na północnym skraju jeziora, w pobliżu wsi Krzewent, tuż przy turystycznej wieży widokowej. Zgodnie z przyjętą od lat metodyką,  ptaki chwytane były w 31 sieci wróblaczych, z czego 8 umieszczonych zostało w trzcinowisku, 23 zaś były rozstawione w łozowisku, rozciągającym się wzdłuż granicy między użytkami rolnymi należącymi do wsi a szuwarem okalającym jezioro. Okresowo, w czasie sprzyjającej pogody oraz odpowiedniej liczby wykwalifikowanej załogi, stawialiśmy również dwie "drapolówki", kontrolując je także dodatkowo w nocy. 

Miniony sezon udało się zakończyć z wynkiem 6061 zaobrączkowanych ptaków, należących do 72 gatunków. Jest to jeden z lepszych wyników, choć nie oszałamiający - nieco tylko niższy od wieloletniej średniej(6112). Przy braku większych nalotów sikor czy jaskółek, można go jednak uznać za satysfakcjonujący. Zabrakło pewnych nielicznych czy też rzadko chwytanych gatunków, dzięki którym wynik mógłby okazać się lepszy, ale wiadomo, jak to bywa w przyrodzie: to nie supermarket z pełnymi półkami, oferujący wszystko, co sobie klient zamarzy :)

Poniżej, w tabeli znajduje się pełne zestawienie wszystkich zaobrączkowanych ptaków w minionym sezonie: 

        

                                                         
    Spośród regularnie odławianych gatunków, 30 z nich (czyli nieco ponad 50 %) osiągnęło wartości wyższe lub równe ich średniej wieloletniej wartości. Tym razem zwycięzcą okazała się rokitniczka Acrocephalus schoenobaenus osiągając iście szatański wynik - 666 zaobrączkowanych osobników. Warto zauważyć, iż mimo stosunkowo wysokiej liczby chwytanych co roku ptaków, gatunek ten zwyciężył w zestawieniu pierwszy raz od 4 lat! Poprzednie sezony należały zdecydowanie do modraszki, wcześniej zaś - dymówki Hirundo rustica, gdzie ta ostatnia nie osiągnęła w tym sezonie zbyt imponującego wyniku(289 ptaków). Liczba zaobrączkowanych modraszek Cyenistes caeruleus okazała się niewiele niższa(58 ptaków), zaś absolutny rekord zanotowała kapturka Sylvia atricapilla z wynikiem 468 schwytanych ptaków! To najwyższy wynik w historii odłowów na naszej Stacji oraz przekraczający zeszłoroczny o 80 osobników! Zaobserwowaliśmy na początku sezonu znaczny udział ptaków młodocianych. Być może związane jest to ze stopniowym zarastaniem brzegu jeziora, coraz to gęstszym i bardziej zwartym łozowiskiem. Znaczny udział w składzie gatunkowym tego zbiorowiska mają krzewy jagododajne, takie jak dereń Cornus sp. czy kruszyna Frangula sp. , zapewniające typ ptakom dogodne miejsca lęgowe oraz bogate źródło pokarmu przed podjęciem wędrówki.

Rokitniczka - zwycięzca minionego sezonu :) 


  Wydaje się, że podobnie można tłumaczyć wysoki wynik pierwiosnka Phylloscopus collybita oraz rudzika Erithacus rubecula, chociaż te dwa gatunki łapały się najintensywniej w okresie aktywnego przelotu, nie zaś tuż pod koniec sezonu lęgowego. Ten pierwszy osiągnął drugi najwyższy wynik w od początku prowadzenia przez nas odłowów. Zatem siedlisko może okazać się dla nich atrakcyjne w czasie okresowych postojów na drodze migracji. Rekordowy wynik osiągnęła za to pliszka żółta Motacilla flava, w liczbie 117 osobnków! Gatunek ten zdecydowanie liczniej przebywa na odsłoniętych, mulistych brzegach i w zatokach jeziora, gdzie żeruje. Nocuje zaś w trzcinowiskach, dlatego obecna lokalizacja obozu wydaje się dla nich zdecydowanie bardziej korzystna. Dobre wyniki zanotowały mazurek Passer montanus a także wąsatka Panurus biarmicus i remiz Remiz pendulinus, chociaż możliwości, jakie oferują rakutowskie szuwary pod względem tych dwóćh ostatnich gatunków, są zdecydowanie wyższe.

Trzecie miejsce należy do kapturki - już drugi raz na podium :)  

Pliszka żółta wyjątkowo dopisała w minionym roku  :) 

    Stopniowe zarastanie jeziora skutkuje wyraźnym spadkowym trendem wśród niektórych gatunków wróblowych, związanych z wysokim szuwarem trzcinowym. Zanotowaliśmy w zeszłym roku kolejny sezon ze stosunkowo niską liczebnością trzcinniczka Acrocephalus scirpaceus - 433 osobniki, podczas gdy w niektórych "mokrych latach" osiągał niemal dwukrotnie większe wartości. W przypadku trzciniaka Acrocephalus arundinaceus oraz brzęczki Locustella luscinioides sezon wypadł wręcz katastrofalnie: zanotowały one odpowiednio trzeci najniższy(84 ptaki) oraz najniższy wynik(56 ptaków) w historii działań naszego obozu! W przypadku trzciniaka najprawdopodobniej jest to bezpośredni skutek spadku poziomu wody a co za tym idzie - jakości odpowiedniego siedliska lęgowego. Ten ostatni czynnik może też mieć wpływ na spadek liczebności odławianych brzęczek. Stosunkowo niską liczebność osiągnął potrzos Emberiza schoeniclus, zaś gajówka Sylvia borin oraz piecuszek Phylloscopus trochilus poprawiły wyraźnie swoje notowania w stosunku do poprzedniego sezonu, gdzie liczebność tej pierwszej okazała się być trzecim najlepszym wynikiem w historii prowadzonych odłowów (210 ptaków).

Sezon ten niewątpliwie nie należał do trzciniaka..

    Zanotowaliśmy kolejny, bardzo udany sezon dla podróżniczka Luscinia svecica - udało się zaobrączkować aż 51 ptaków. Jest to drugi najlepszy rezultat w historii! Gatunek tego słowika stanowi jedną z wizytówek naszego obozu a także specyficzny magnes, przyciągający załogantów:) Pomijając lokalną populację lęgową, okoliczne łozowiska stanowią dogodne siedlisko, w którym ptaki zatrzymują się w trakcie migracji, uzupełniając zapasy pokarmu. Spośród gatunków pojawiających się pod koniec obozu, warto wspomnieć o raniuszku Aegithalos caudatus. Liczebność tego gatunku ulega na przestrzeni lat znaczącym fluktuacjom, choć ciężko tutaj doszukać się jakiejś konkretnej przyczyny. Na podstawie kilku wiadomości zagranicznych ciężko wyciągać wnioski, lecz możemy jedynie przypuszczać, iż populacje z północnej części Europy mogą zimować w rejonie naszego obozu lub też przemieszczać się  dalej na zachód. Miniony sezon przyniósł właśnie dwie wiadomości na tym gatunku, z czego jeden ptak został zaobrączkowany na Łotwie a drugi w Estonii :) 

Gajówka wypadła dużo lepiej w porównaniu do sezonu poprzedniego :) 


Podróżniczek zanotował drugi najlepszy wynik
w historii naszych odłowów :) 

Puchate kulki tym razem odwiedziły nas wyjątkowo licznie :) 

    Okazało się, iż miniony sezon wypadł bardzo dobrze dla gila Pyrrhula pyrrhula - udało się zaobrączkować 31 osobników, co stanowi drugi najlepszy wynik dla naszej Stacji. Te sympatyczne ptaki zdecydowanie preferują okres jesienny, nic więc dziwnego, że zawitały do nas pod koniec października. Spośród późnych, krótkodystansowych migrantów, licznie łapały się bogatki Parus major oraz strzyżyki Troglodytes troglodytes. Ciekawie wygląda wynik pełzacza leśnego Certhia familiaris, który to gatunek zazwyczaj pojawia się u nas w niewielkiej liczbie. Zasadniczo jest to u nas gatunek osiadły bądź koczujący, jednak zdarzają się sezony, kiedy łapiemy ich zdecydowanie więcej - może to świadczyć o pojawianiu się u nas migrujących populacji z północy kontynentu. Schwytaliśmy bowiem 18 osobników, co jest rekordem dla naszego obozu. Miłą niespodzianką sprawiła nam kląskawka Saxicola rubicola, który to gatunek, w zasadzie łapany u nas dopiero od 7 lat, osiągnął w tym sezonie najwyższą w historii liczebność 18 osobników! Można przypuszczać, że jesteśmy świadkami ekspansji areału lęgowego tego gatunku na północ, chociaż ptaki pojawiały się przez cały okres trwania obozu. Po raz pierwszy w historii działania naszej Stacji udało się schwytać i zaobrączkować czubatkę Lophophanes cristatus, w liczbie dwóch osobników. Ten wybitnie osiadły gatunek sikory, nie przemieszcza się zbyt daleko od swoich lęgowisk. Pomimo odbywania lęgów w pobliskich borach sosnowych, we wcześniejszych latach nie udało się ich schwytać.

Gile zawsze nadają jesieni dodatkowych kolorów

Kląskawka - "czarny koń" ostatnich kilku sezonów :) 


    Poza większością tych mniej lub bardziej pospolitych pierzastych gości, warto wspomnieć "rodzynkach", jakie czasami się trafiają. Z reguły są to gatunki bardzo nielicznie łapane w sieci z uwagi na większe rozmiary (a co za tym idzie często - proporcjonalnie mniejsze liczebności) lub też ptaki zwyczajnie tych sieci unikające sieci z uwagi na swoje specyficzne zachowanie, miejsce przebywania lub siedlisko. Stanowią zawsze to miłe urozmaicenie, będąc tą wyczekiwaną, "rzadką zwierzyną". Tak było i tym razem:). Grupę rzadziej chwytanych gatunków reprezentowały w minionym roku lelek Caprimulgus europaeus (pierwszy osobnik od 3 lat), wodnik Rallus aquaticus, kszyk Gallinago gallinago, sroka Pica pica, krogulec Accipiter nissus, uszatka Asio otus oraz potrzeszcz Emberiza calandra. Wisienką na torcie okazały się dwa osobniki SIWERNIAKA Anthus spinoletta. Reprezentanci tego górskiego gatunku świergotka (choć zwykle zimującego w pobliżu zbiorników wodnych na niżu) już po raz kolejny zawitali do naszych sieci, zaś głosy kontaktowe migrujących ptaków dało się kilkukrotnie słyszeć nad jeziorem. 
    Warto wspomnieć jeszcze o wiadomościach zagranicznych. Ostatnimi laty nie miewamy zbyt wiele ptaków z obcymi obrączkami, jednak choć kilka udaje się zwykle schwytać :) W minionym sezonie wpadły 3 ptaki z zagranicy: wspomniane wcześniej raniuszki(z Estonii i Łotwy) oraz fiński potrzos.

Pierwsze w naszej historii czubatki :) 

Młody krogulec

Jedna jedyna z sezonu - uszatka

Górska perełka - siwerniak

Lelek - nocna zjawa

Kszyk - jedyny siewkowiec schwytany w minionym sezonie

Wodnik czyli "jozin z Bazin" :) 

Sroka - niby pospolita, ale raczej w miastach a w sieci wpada bardzo rzadko

Jak zatem można zauważyć, w sieciach sporo się działo , ale nie tylko w sieciach:) 
    
    Jak co roku, w ramach prowadzonego monitoringu liczebności żurawi Grus grus, nocujących na na terenie jeziorastaraliśmy się regularnie przeprowadzać liczenia wieczorne, przynajmniej raz na tydzień, aby jak najdokładniej móc określić liczebność ptaków korzystających z noclegowiska. Trzeba przyznać, że miniony rok bardzo pozytywnie nas zaskoczył pod względem liczby zaobserwowanych żurawi. Początkiem września, kiedy odbywało się jedno z wielu liczeń, zanotowaliśmy najwyższy wynik w całej historii prowadzonych przez nas liczeń - 5132 osobników! Poprzedni rekord wynosił sporo powyżej 3 tysięcy ptaków, ale tak dużej liczby, jak w zakończonym dopiero co sezonie, się nie spodziewaliśmy. Ptaki lądowały niemal na samym środku jeziora, nocując jednak w miejscu, gdzie głębokość wody była niewielka. Widok takiej liczby zlatujących się i odzywających się ptaków robił ogromne wrażenie!


Lądujące o zmierzchu żurawie - dla takich spektakli warto do nas przyjechać ;) 

    Dopełnieniem codzienności obozowej, związanej z obchodami do sieci oraz samym obrączkowaniem, są oczywiście obserwacje faunistyczne. Błota Rakutowskie zdecydowanie mają sporo do zaoferowania w tej dziedzinie, o czym mieliśmy się okazję przekonać po raz kolejny. Oprócz wspomnianych żurawi, jeziorne szuwary, błota oraz przybrzeżne zarośla zaowocowały obserwacjami m.in. gęsi (gęgaw Anser anser, białoczelnych A. albifrons, tundrowych A. serrirostris i zbożowych A. fabalis), płaskonosów Spatula clypeata, rożeńców Anas acuta, czapli białych Ardea alba, kulików wielkich Numenius arquata, rycyków Limosa limosa, rybołowa Pandion haliaetus, błotniaków łąkowych Circus pygargus, bielików Haliaeetus albicilla, bąków Botaurus stellarisdudków Upupa epops, rybitwy wielkodziobej Hydroprogne caspia, biegusa rdzawego Calidris canutus, b. płaskodziobego Limicola falcinellus oraz przepiórki Coturnix coturnix 
Ukoronowaniem licznych przedstawicieli awifauny, zaobserwowanych w pobliżu obozu,  okazały się bez wątpienia SZCZUDŁAKI Himantopus himantopus. Pod koniec lipca, tuż na początku sezonu, załoganci wypatrzyli żerujące w płytkiej wodzie 4 ptaki: 2 dorosłe oraz 4 młodociane osobniki. Wiele wskazywało na to, że mogą to być ptaki lęgowe w stosunkowo niedalekim otoczeniu jeziora.

Szczudłak - faunistyczna rzadkość nad jeziorem Rakutowskim

    Poza ptakami (w sieciach, na niebie, wodzie i szuwarach) czy też nasycania się dzikimi widokami, obóz nie istniałby przecież bez ludzi. Nie byłoby tych wszystkich wspaniałych momentów bez nas wszystkich, zarówno kadry kierowniczej, czyli obrączkarzy, jak i licznej ekipy załogantów, z pasją i zaangażowaniem poświęcających swój czas, aby doświadczyć tej cudownej corocznej przygody z ptakami. Codzienne obchody do sieci, oznaczanie ptaków oraz ich obserwacje, prace obozowe, stawianie czoła ciężkim warunkom oraz wieczorne rozmowy przy ognisku - nie moglibyśmy tego wszystkiego doświadczyć, bez Was wszystkich. Obóz składa się z nie tylko z wyposażenia, ale przede wszystkim z ludzi :) To ludzie nadają obozowi kształt, tworzą codzienną rzeczywistość, kierując całym jego działaniem. 
Z tego miejsca pragniemy gorąco podziękować Wam wszystkim za Waszą obecność, chęci, oddanie oraz ofiarną pracę włożone przez Was dla dobra i sprawnego działania naszej Stacji. Razem tworzymy to miejsce, na którym nam wszystkim tak bardzo zależy.


DZIĘKUJEMY!!!

Do zobaczenia na naszym Bagnie w przyszłym sezonie! :) 

Zdjęcia autorstwa Załogi i Obrączkarzy :) 


Dzięciołek Dryobates minor

Wszędobylski rudzik Erithacus rubecula

Remiz Remiz pendulinus

Czeczotki Acanthis flammea

Droździki Turdus iliacus


Dorosła jarzębatka Curruca nisoria

Potrzos Emberiza schoeniclus

Słowik rdzawy Luscinia megarhynchos

Żerujące kuliki wielkie Numenius arquata

Samiec pleszki Phoenicurus phoenicurus

Cierniówki Curruca communis - dorosła(z lewej) i młoda

Samiec gąsiorka Lanius collurio

Makolągwa Linaria cannabina

Pokląskwa Saxicola rubetra


Mak polny Papaver rhoeas -
gatunek związany z siedliskami ruderalnymi i uprawami zbóż

Żerujące na płyciźnie biegusy zmienne Calidris alpina

Muchołówka żałobna Ficedula hypoleuca

Urokliwe wąsatki Pannurus biarmicus 

Wsi spokojna, wsi wesoła... :) 

Śpiewak Turdus philomelos

Obfite połowy :) 

Zaganiacz Hippolais icterina

Rusałka pawik Aglais io

Obozowa kuchnia :) 

Mazurek Passer montanus

Mglisty, jesienny poranek na Bagnie


Pomimo sezonu zimowego, zapraszamy do regularnego śledzenia naszego bloga oraz profilu na Facebooku i Instagramie:












środa, 7 stycznia 2026

Finis 2025..

 KONIEC!


Nadszedł ten nieunikniony moment, kiedy trzeba kończyć. Jak to zwykle bywa początkiem listopada - czas zwijać nasze sieci! Tak było i tym razem, kiedy to łapanie zostało zakończone wieczorem, w pierwszy dzień listopada. 

Ostatni zaobrączkowany ptak sezonu 2025 -
trznadel Emberiza citrinella z wieczornego obchodu

Ostatnie dni obozu upłynęły pod znakiem całkiem słonecznej pogody, choć jesienne chłody dawały się mocno we znaki, szczególnie o poranku i wieczór. Intensywność przelotu nieco spadła, pozwalając nam zakończyć sezon bez zbędnej gonitwy :) Ostatnim zaobrączkowanym ptakiem okazał się trznadel, którego oznakowaliśmy ostatniego dnia wieczorem, po zmrokowym obchodzie.

Pora na najciekawsze, czyli podsumowanie :) Dokładniejsze analizy pojawią się wkrótce, lecz już teraz możemy powiedzieć, że ten rok będzie można zaliczyć do udanych: schwytaliśmy łącznie 6061 ptaków z 72 gatunków. To jeden z lepszych wyników, jakie udało nam się uzyskać w trakcie naszych badań. Liczba zaobrączkowanych osobników okazała się jedynie nieco niższa od średniej wieloletniej. Natomiast, co do różnorodności gatunkowej, wypadła ona nieco gorzej z uwagi na brak kilku gatunków, lecz mimo to prezentuje się przyzwoicie:) Praktycznie wszystkie gatunki, regularnie łapane na naszej Stacji, zameldowały się w sieciach.


Tak oto przedstawiają się wyniki 20 najliczniejszych gatunków:

1. Rokitniczka - 666

2. Modraszka - 583

3. Kapturka - 468

4. Trzcinniczek - 433

5. Rudzik - 408

6. Wąsatka - 307

7. Dymówka - 289

8. Bogatka - 258

9. Pierwiosnek - 223

10.  Potrzos - 218

11. Gajówka - 210

12. Raniuszek - 207

13. Remiz - 201

14. Mysikrólik - 140

15. Strzyżyk - 121

16. Pliszka żółta - 117

17. Piecuszek - 107

18. Trznadel - 101

19. Cierniówka - 87

20. Trzciniak - 84

    Na pierwszy rzut oka można dostrzec pewne przetasowania na zwycięskiej liście, w stosunku do ubiegłego sezonu. Zwycięstwo przypadło rokitniczce, która osiągnęła iście diabelski wynik :) Modraszka, nadrabiająca liczebnością zazwyczaj przez ostatni miesiąc plasuje się na drugim miejscu. Kapturka zaś, co wiadomo już teraz, osiągnęła rekordową, najwyższą liczebność w historii naszych badań. Liczebność trzcinniczka zaś utrzymuje się od kilku ostatnich lat na względnie niskim poziomie, choć odnotowała wzrost, w stosunku do poprzedniego sezonu. Ogólnie rzecz biorąc, czołowe zestawienie obejmuje swoistą mieszankę migrantów zarówno daleko-, jak i średniodystansowych. Na szczegółowe analizy jeszcze przyjdzie czas ;) 

Na drzewach liści już prawie nie ma - czas kończyć sezon...

    Żegnani kwileniem ostatnich sikor oraz klangorem żurawim, sprawnie i szybko zwinęliśmy obóz dzięki dzielnej, nieustraszonej ekipie pod przywództwem Jaśnie Nam Panującego Pana Prezesa :) Jak zawsze, dzięki nieocenionej pomocy lokalnych mieszkańców oraz pracowników Gostynińsko - Włocławskiego Parku Krajobrazowego, udało się bezpiecznie zawieść oraz umieścić sprzęt w miejscu zimowego spoczynku :), część pojechała razem z ekipą prosto do Krakowa.  

    Nie sposób nie wspomnieć o wyjątkowości minionego sezonu. Z uwagi na rozmaite trudności i przeszkody ten rok nie należał do łatwych. Zmiany organizacyjne a przede wszystkim działanie w ramach nowo powstałego Stowarzyszenia nadało wyjątkowy charakter naszym działaniom w tym roku. Udało się na szczęście doprowadzić wszystko do końca, dzięki uporowi, zaangażowaniu oraz ogromnego wysiłkowi naszej dzielnej Ekipy oraz Was wszystkich, Drodzy Obrączkarze oraz Załoganci :), na czele ze wspaniałymi członkami zaprzyjaźnionych obozów obrączkarskich: Akcji Bałtyckiej, Obozu Wisła oraz Kaliszan a także działającemu po sąsiedzku Towarzystwu Przyrodniczemu "Alauda". Na wspólny nasz sukces złożyła się praca wszystkich obecnych oraz towarzyszących osób, jakie miały okazję zagościć w naszych progach. Jesteśmy ogromnie wdzięczni, że udało się nam osiągnąć sukces!


OGROMNIE DZIĘKUJEMY!!! :) 


Do zobaczenia w kolejnym sezonie!


Ekipa zwijająca - Prezes trzyma nad wszystkim kontrolę :)