czwartek, 18 października 2018

Pentada 58

Ciąg dalszy pięknej pogody nad naszym jeziorem i spokojnego przelotu równie pięknych ptaków odwiedzających nasze sieci. W minionej pięciodniówce złapało się ich 160, a na podium wylądowały:
1. Rudzik - 59
2. Strzyżyk - 22
3. Modraszka - 21
4. Potrzos - 10
5. Mysikrólik - 9.

W tym sezonie zaobrączkowaliśmy już 71 gatunków ptaków, do których doszły teraz droździk i gil - nieśmiałe zwiastuny zimy, o której mało kto teraz poza ptakami myśli. W totalu 4565, prowadzą dalej rokitniczka i trzcinniczek (564 i 560) - tych to raczej już nie przybędzie, za to na trzecim miejscu gonią ich modraszka i rudzik - po 445. Piąte są dymówki (234), których w tym roku mało i już są w drodze, może za to przyniosą jakieś zwrotki? Za wspominaną wiadomość z samca wąsatki z AB dziękujemy Michałowi Redlisiakowi, który zablachował ją w 2016 r. Przemieszczenia tego gatunku po sezonie lęgowym są bardzo ciekawe, wygląda na to, że część naszych ptaków opuszcza jezioro w sierpniu, by powrócić w październiku.


Porcja świeżych zdjęć:

Pierwszy w tym roku droździk

Samiec zniczka

Samica mysikrólika

Pojawiły się gęsi zbożowe

Bagno jest tak wciągające, że nawet piloci kręcą nad nim ósemki

Prowizoryczne rębadło chyba już wytrzyma do końca sezonu 

Minął już czas samotnej walki Maćka, na obozie będzie skromna załoga do końca sezonu, ale w dalszym ciągu zapraszamy chętnych do nas! Pomoc szczególnie przyda się po 30 października i na zwijaniu, które wstępnie planujemy na 2.11.

Tekst i fotki ERT

piątek, 12 października 2018

JESIENNE KLIMATY NA BAGNIE



Pentada 56:  3 - 7 października

Prawdziwa polska, złota jesień zawitała nad nasze Bagno, podobnie zresztą jak w wiele innych rejonów kraju. Stabilna wyżowa pogoda, świecące słońce i przyzwoite temperatury a jednocześnie chłodne noce stwarzają niepowtarzalną aurę, dzięki której obozowe dziczenie staje się jeszcze przyjemniejsze :)
Jesień rzecz jasna gości już od dawna także w sieciach, co widać wyraźnie po składzie gatunkowym chwytanych ptaków. Na czołowe miejsce wysuwa się już modraszka, niewiele mniej jest rudzików, do nich dołączają pierwiosnki, łapiące się regularnie w trzcinowisku wąsatki i czekoladowe strzyżyki. W powietrzu słychać już jery i droździki, więc lada chwila mogą zawitać do naszych sieci :)
A oto wyniki ostatniej(56.) pentady:
W sumie wpadło 180 ptaków, poniżej pierwsza piątka:
1. modraszka- 47
2. rudzik- 35
3.pierwiosnek -21
4.wąsatka - 19
5.strzyżyk -11

W totalu dobiliśmy już do 4122 schwytanych opierzonych stworów :), gdzie w czołówce trzymają się poniższe gatunki:
1.rokitniczka - 564
2. trzcinniczek - 552
3. modraszka - 341
4. rudzik - 323
5. kapturka - 270

Modra już wskoczyła na podium a do końca obozu jeszcze 3 tygodnie, zatem wszystko jest możliwe. Już tak bywało w historii naszych badań, kiedy modraszki dosłownie w ostatniej chwili okazywały się zwycięzcami. Zobaczymy co przyniosą kolejne dni :)
Na jeziorze wciąż nieustannie słychać żurawie, do nich dochodzą coraz liczniejsze stada gęsi nadając okolicy muzykalną oprawę. Tylko patrzeć jak na niebie pojawią się sylwetki pierwszych myszołowów włochatych czy drzemlików.
Jeszcze raz gorąco zachęcamy do odwiedzenia naszego obozu i wsparcia naszych prac terenowych. Ptaków łapie się nie tak dużo, ale wystarczająco aby się z nimi bliżej zapoznać :) Nawet pobyt jedno czy dwudniowy będzie nieocenioną pomocą :)
Zgłoszenia prosimy kierować na adres rakuku.ring@gmail.com

Zapraszamy! :)

środa, 10 października 2018

Październik na Rakutowskim

Po  zeszłotygodniowych wiatrach, które hulały nad całą Polską, a na obozie szarpały się z namiotami i wydymały sieci, nie ma już śladu. W Wolnej Republice Rakuku w dzień świeci słońce i lecą ptaki, a w nocy miliony gwiazd hipnotyzują swym blaskiem. W trzcinach już prawie nie ma śladu po trzcinniczkach, rokitniczkach czy trzciniakach, za to słychać (i widać w sieciach!) stadka wąsatek. Dwie z nich miały na sobie obce, chociaż polskie, obrączki. Samczyk był obrączkowany na Akcji Bałtyckiej (jeszcze nie wiemy kiedy), samiczka dostała blaszkę i plastik (!) w połowie września nad jeziorem Miedwie w okolicach Szczecina.
Nadal łapią się pierwiosnki, coraz więcej jest rudzików i modraszek. Te ostatnie na razie w umiarkowanych ilościach, choć straszą samotnego kierownika widmem nalotu.
Jak to na Rakutowskim, nie samymi sieciami żyje człowiek. Na jeziorze ciągle nocuje dobrze ponad półtora tysiąca żurawi, rano i pod wieczór ogłaszając swą bytność donośnym klangorem. Na niebie widać też stada gęsi, słychać głosy zarówno najliczniejszych gęgaw, jak i zbożówek i białoczółek. Nad polami można zobaczyć polujące pustułki, a przy odrobinie szczęścia - także błotniaka zbożowego. Na obserwatorów czeka również nasz ptak herbowy - bielik.
Jest pięknie, dzieje się, tylko... ludzi brak! Na obozie znów siedzi sam kierownik, z utęsknieniem czekający na odsiecz, która majaczy gdzieś daleko na horyzoncie. A załogi potrzeba już teraz, każdy Wasz dzień na obozie będzie ogromną pomocą. Zatem, jeśli jeszcze się zastanawiasz nad przyjazdem - nie czekaj! Warunki są wspaniałe, namioty wraz z ciepłymi kocami tylko czekają na chętnych lokatorów.

Samiec wąsatki z Akcji Bałtyckiej

Parka wąsatek - jedne z wielu

 Wschody słońca nad jeziorem...

 ...i zachody nad obozem

 Drapieżna modraszka

 Elegancka pokrzywnica

Śliski strzyżyk

Delikatny rudzielec w sieci

Jeszcze raz zachęcam gorąco do wypadu na Bagno, choćby na dzień, dwa. I nie bójcie się spontana - ja w czwartkowy wieczór planowałam weekend w Krakowie, a w piątek rano byłam już na obozie. Było warto! I tylko żałuję, że nie mogłam zostać dłużej.

Pozdrawiam!
AZM
Foty AZM i SB

wtorek, 25 września 2018

Fotorelacja z kilku ostatnich wrześniowych dni

Na łące przy obozie regularnie żerowała czapla biała...

...i młodociany błotniak stawowy.

Pojawiły się już pierwsze pokrzywnice.

Napierśnik torfowiskowy – szarańczak z "Czerwonej listy...", mieszkaniec rakutowskich łąk.

Gęgawy latały nad obozowiskiem kilka razy dziennie.


Obozowa pompa na stole operacyjnym.

Tak kończą ci, którzy zlekceważyli bagno… a przynajmniej ich wodery;-)

Gryzonie? One to nam z ręki jadły... Na zdjęciach nasza namiotowa mysz polna.

Nad obozem chmury wieszczące zmianę pogody.

Autorzy zdjęć - Monika i Rafał Bobrek



wtorek, 18 września 2018

pentada 52: 13 -17 września

JESIEŃ PEŁNĄ PARĄ :)

Kolejna pentada, kolejne ptaki..

Dni stają się coraz krótsze, choć temperatury wciąż bardziej letnie niż jesienne. W naszych sieciach zmiany natomiast wybitnie jesienne :) Wędrówka migrantów tzw. krótkodystansowych, nabiera tempa. Dziennie łapie się między 40 a 70 ptaków.  Skład gatunkowy zdominowany przez typowo wrześniowych gości. Dominują rudzik i kapturka, łapie się sporo potrzosów, zaczynają pojawiać się coraz liczniejsze modraszki. Zameldował się pierwszy czyż i pierwsze stadko raniuszków.

Oto wyniki 52 pentady:

326 ptaków, pierwsza piątka:

dymówka-95
rudzik-50
modraszka-29
potrzos-22
pierwiosnek- 19

TOTAL: 3176
Pierwsza piątka:

rokitniczka- 547
trzcinniczek-528
dymówka-223
kapturka-209
piecuszek-184

Dymówka wskoczyła na pierwsze miejsce, dzięki skromnemu nalotowi jednego jesiennego dnia.
Nad samym jeziorem bardzo często się  pojawiają liczne, żerujące stada jaskółek, które później masowo nocują w okalających jezioro trzcinowiskach. W sieciach pojawiają się jednak bardzo nieregularnie.
Szczyt liczebności żurawi już za nami( początkiem września było ponad 2800 ptaków), znaczna część ptaków już odleciała na zimowiska w płd Europie i płn-wsch Afryce.Nad jeziorem latają codziennie rybołowy a nocą nad skoszonymi łąkami polują uszatki. W okolicznych lasach rykowisko rozbrzmiewa już na całego, jelenie dają wokalne popisy co wieczór.
Niebawem pojawi się dokumentacja foto :)
PILNE!
Nadchodzi kryzysowy okres w załodze. Od początku października pilnie potrzebujemy wsparcia, przez cały miesiąc mamy sporo miejsca w grafiku, zatem wszelka pomoc będzie na wagę złota.
Moc jesiennych wrażeń z ptakami gwarantowana! :)

Zapraszamy na Bagno!

Z pozdrowieniami
Kuba Hasny


piątek, 14 września 2018

JESIENNY CZAS

Pora na garść świeżych informacji bagiennych:)

Czas płynie, lato astronomiczne ma się powoli ku końcowi. Ptasia wędrówka nabiera tempa, co łatwo można zauważyć po składzie gatunkowym, który trafia do naszych sieci. Szturm przypuszczają już rudziki, łapią się regularnie kapturki, potrzosy, pierwiosnki i wąsatki, choć ptaki trzcinowe nadal goszczą w naszych sieciach a do drzwi pukają już pierwsze fale modrych :)

Wyniki ostatniej pentady przestawiają się dość znacząco:

rudzik-40
kapturka- 21
potrzos -21
wąsatka-16
modraszka -16

W totalu już 2850 ptaków. Na prowadzeniu w dalszym ciągu rokitniczka, po niej trzcinniczek a na 3 stopień podium wskoczyła kapturka :)
rokitniczka - 531
trzcinniczek - 511
kapturka - 191
piecuszek - 181
trzciniak - 145

Wygląda na to, że najlepsze jeszcze przed nami i być może ptaki pocisną w najbliższych dniach. Czekamy zatem na kolejnych jesiennych gości: mysikróliki, pokrzywnice, drozdy i sikory.

Jesienny urok podkreślają trąbiące codziennie żurawie w liczbie prawie 3 tysięcy, liczne gęgawy, polujące uszatki( w tym błotna) i ryczące jelenie. A do tego wszechobecne rakutowskie mgiełki :)

Serdecznie zapraszamy żądnych ptasio - bagiennych wrażeń załogantów( jak i obrączkarzy:)).
Póki co, w październiku jest jeszcze duuużo wolnych miejsc :).Zgłoszenia przyjmujemy pod adresem rakuku.ring@gmail.com.



Do zobaczenia w bagiennej republice WRR :)

P.S. Na zachętę zdjęcie takiego rodzynka, który ostatnio odwiedził nasze sieci. Świstunka żółtawa Phylloscopus inornatus ( już drugi złapany ptak tej jesieni na obozach obraczarskich w kraju). Gość z dalekiej Syberii :) Pewna frakcja populacji tego, jak  i kilku innych gatunków świstunek, z niewyjaśnionych do końca przyczyn, zapuszcza się  do środkowej Europy w trakcie jesiennej migracji, zamiast lecieć, jak większość swoich pobratymców do Azji Płd.
Fot. Katarzyna Niedziela

sobota, 1 września 2018

Sierpień na Rakutowskim

Zaczęło się od dwunastej w historii obozu wodniczki. Są u nas lata z Acrocephalus paludicola i bez. Ten rok jest rekordowy: złapało się do tej pory już cztery!
Wodniczka. Fot. Patryk Fiutek

W pierwszych dniach sierpnia schwytaliśmy też pięknego zimorodka. W naszych sieciach jest równie rzadki co wodniczka, choć oczywiście nie jest rzadki w skali kraju ani Europy. Co ciekawe, obydwa gatunki przyniosły w ubiegłych latach wiadomości powrotne - zimorodek z Austrii, a wodniczka z Francji.

Zimorodek. Fot. Patryk Fiutek


W dniach 4- 10 sierpnia w obozie kierowniczył Łukasz Matyjasiak (dziękujemy!).
Zachęcamy do zapoznania się z jego relacją poniżej, która dobrze pokazuje, jakie bogactwo awifauny można odnotować w ostoi rakutowskiej:

"Ostatni tydzień spędziłem obrączkując ptaki na obozie nad J. Rakutowskim.
Szczegółowa lista zaobrączkowanych w tym czasie:
- rokitniczka (99)
- trzcinniczek (71)
- łozówka (24)
- trzciniak (21)
- brzęczka (14)
- potrzos (9)
- gajówka (9)
- piecuszek (8)
- kapturka (6)
- piegża (5)
- świerszczak (5)
- dymówka (5)
- cierniówka (4)
- modraszka (4)
- bogatka (3)
- czarnogłówka (2)
- rudzik (2)
- pełzacz leśny (2)
- pleszka (2)
- muchołówka żałobna (2)
- gąsiorek (2)
- strumieniówka (1)
- słowik szary (1)
- słowik rdzawy (1)
- podróżniczek (1)
- zaganiacz (1)
- zięba (1)
- kwiczoł (1)
- kos (1)
- pliszka siwa (1)
- pełzacz ogrodowy (1)
- pierwiosnek (1)
- łabędź niemy (1)
- lelek (1)
Ciekawsze obserwacje okołoobozowe:
- cyraneczka (codziennie, max. 3)
- gągoł (1 - 04.08)
- bocian czarny (3 - 07.08)
- czapla biała (codziennie, max. 54)
- czapla siwa (codziennie, max. 22)
- ślepowron (1 - 07.08)
- bączek (codziennie, max. 2)
- bąk (codziennie, max. 2)
- bielik (codziennie, max. 2)
- błotniak stawowy (codziennie, max. 24 na noclegowisku)
- błotniak łąkowy (1m - 08.08)
- kobczyk (1 - 07.08)
- zielonka (1 -06.08)
- żuraw (codziennie, max. 1100 na noclegowisku)
- czajka (codziennie, max. 15)
- siewnica (max. 8)
- kulik mniejszy (8 - 05.08)
- kulik wielki (codziennie, max. 4 - 09.08)
- brodziec śniady (codziennie, max. 2)
- łęczak (codziennie, max. 6)
- kwokacz (codziennie, max. 2)
- dubelt (1 - 06.08)
- kszyk (codziennie, max. 4)
- siniak (codziennie, max. 80)
i inne
W sieciach bezwzględnie rządziły Acrocephalusy, na czele z rokitniczką i trzcinniczkiem. Reszta w zdecydowanie mniejszej ilości ale na różnorodność gatunkową nie można narzekać. Wokół obozu w dzień dominowały siewki i drapole a w wieczorem czaplowate. Warte odnotowania jest również spore noclegowisko błotniaków stawowych."

Zaobrączkowany łabędź tuż przed wypuszczeniem. Piszący ten wpis na blogu póki co nie wie, w jaki sposób ten ptak załapał się na obrączkę, ale raczej nie były to sieci ornitologiczne:-) Zdarzało się już w poprzednich latach, że obrączkowaliśmy łabędzie nieme nad pobliskim Jeziorem Lubiechowskim, a była też sytuacja, że ptak przydreptał do obozu na piechotę i mogliśmy go pochwycić na ścieżce na obchód. Warto obrączkować łabędzie, bo ich obrączki stosunkowo łatwo odczytać. Fot. Hubert Mateuszczyk

Z rzadko łapanych gatunków, często odwiedzają nas w tym roku lelki (3 zaobrączkowaliśmy). Jeden z nich dał się nawet sfotografować na tyczce od sieci w trakcie zmrokowego obchodu.























Lelki. Fot. Hubert Mateuszczyk










No i w końcu skontrolowaliśmy brzęczkę z naszą obrączką z lat ubiegłych. Przez 12 sezonów chwytania jesienią tego pospolitego trzcinowego gatunku ani razu się to nie zdarzyło. Kontrole z trzcinniczków są stosunkowo częste, trochę rzadziej kontrolują się rokitniczki i trzciniaki. Brzęczki mają wśród tych gatunków największe terytoria lęgowe, więc dorosłych brzęczek gotowych powrócić "na swoje" mieści się w rezerwacie odpowiednio mniej i mniejszą mamy szansę schwytania ich w kolejnych latach. Jednakże brak kontroli z nich, przy kontrolach ze znaczniej rzadziej łapanych gatunków (podróżniczek, słowik szary, pokląskwa), robił się już frapujący i zastanawialiśmy się, co też się dzieje z miejscowymi brzęczkami. Dlatego ptak ze zdjęcia poniżej bardzo nas ucieszył.
                                             Dorosła brzęczka - kontrola z naszą obrączką. Fot Hubert Mateuszczyk


Piecuszek - mały elegancik. Miejscowe piecuszki już nas w większości opuściły. Przybywają goście z północy i wschodu. Fot. Anna Adamczyk

W totalu na dzień 28 sierpnia 2177 zaobrączkowanych. Pierwsza piątka:

1. Rokitniczka 456
2. Trzcinniczek 422
3. Piecuszek 171
4. Trzciniak 123
5. Kapturka 109

Ptaków ogólnie mniej niż w zeszłym roku o tej porze (2813), co może się jeszcze zmienić (dymówki mają do tego potencjał). Słabo z remizem - mamy tylko jednego, mniej jest też potrzosa. Wydaje się, że za to pokrzewki odrabiają zeszłoroczne straty. Kapturka już wskoczyła do pierwszej piątki, a wrzesień z pewnością przyniesie jej więcej. W składzie gatunkowym zaznaczają się typowe dla końcówki sierpnia muchołówki - szara i żałobna, rudziki, pleszki.

Wiadomości zagranicznej nadal nie mamy, za to wpadł młody trzciniak z polską obrączką nie założoną przez nasz zespół. Ciekawe od kogo ten prezent:-) Otrzymaliśmy też wiadomości powrotne o naszych trzcinniczkach z poprzednich sezonów, schwytanych w tym roku w Czechach i Hiszpanii.

Wśród wielu zacnych ludzi, którzy nas odwiedzili w sierpniu, nie zabrakło znakomitych kucharzy:
"Dziś szef kuchni na J. Rakutowskim poleca kotlet ministerski z kaszą gryczaną, pulpety w sosie, surówka oraz buraczki." Szef kuchni i fotograf - Anna Adamczyk

Okres sporego obłożenia załogą mamy już za sobą, w tej chwili na obozie są trzy osoby. Zbliża się dziura grafikowa, mamy zatem gorącą prośbę o wsparcie osobowe od 8 do 14 września. Przekażcie znajomym. Kto myślał przyjechać, w tym terminie pomógłby najbardziej. Możemy zagwarantować miejsce w namiocie, a na jeziorze mnóstwo żurawi, których bywa wtedy najwięcej:-) A jeśli ktoś wtedy absolutnie nie może, zapraszamy w październiku, termin dowolny;-)